UPOJENI CENNYM ŁUPEM

UPOJENI CENNYM ŁUPEM

Dwóch mężczyzn zostało aresztowanych po, jak się później okazało, nie pierwszej takiej kradzieży kamieni z katedry Notre-Dame podczas…

Czytaj...
NIEDOKOŃCZONE DZIEŁO GAUDIEGO

NIEDOKOŃCZONE DZIEŁO GAUDIEGO

Sagrada Familia, niezwykły secesyjny kościół w Barcelonie, uważany za szczytowe osiągnięcie Antoniego Gaudíego, ma szansę zostać ukończona w…

Czytaj...
PRZEBITO DRUGI TUNEL „ZAKOPIANKI”

PRZEBITO DRUGI TUNEL „ZAKOPIANKI”

27 kwietnia na drodze ekspresowej S7 (tzw. Zakopiance) połączono drugą, lewą nitkę tunelu pod górą Luboń Mały. Ten…

Czytaj...
TARGI STONE+TEC  ODWOŁANE

TARGI STONE+TEC ODWOŁANE

Zaplanowane na 17-20 czerwca 2020  w Norymberdze targi kamienia i technologii Stone+tech zostały odwołane.

Czytaj...
Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2011 JoomlaWorks Ltd.

Groby w starej Japonii

Inspektor paryskiej policji Hubert Fiorentini żegna się ze swoją zmarłą dziewczyną Miko, która porzuciła go dwadzieścia lat wcześniej. Musi się śpieszyć, bo jeszcze przed kremacją ciała mnich z pobliskiego klasztoru shintō ma obowiązek odprawienia krótkiego nabożeństwa nad trumną.

Pruchnicki 1_121Tak przedstawiony jest pierwszy etap ceremonii pogrzebowej w Japonii w znanej komedii kryminalnej pod tytułem „Wasabi: Hubert zawodowiec” w reżyserii Gérarda Krawczyka.
Sprawa pochówku zmarłej z pozoru banalna. W rzeczywistości jest bardzo skomplikowana.

Japonia to kraj złożony pod względem osobowości mieszkańców, a patrząc z perspektywy jej feudalnego charakteru (istnienie klanów) – społecznie bardzo hermetyczny. Zacznijmy od tego, że jakieś dwa wieki przed nową erą i w pierwszych dwóch wiekach naszej ery grzebano tu władców w ziemi, a wraz z nimi do grobu (żywi!) dobrowolnie udawali się słudzy z najbliższego otoczenia. Znamy z historii przykład Yamatohiko (młodszy brat cesarza Suinina) pochowanego na wzgórzu Tsukizaka w Musa. Zgromadzono jego osobistych towarzyszy i wszystkich żywcem zakopano w wyprostowanej pozycji wokół grobowca. Przez wiele dni konali. Nowy cesarz, słuchając tych szlochów i jęków, smucił się w swoim sercu, a potem nad tymi grobami budowano mauzolea lub świątynie.

 fot. Małe figurki mnichów w czapeczkach

IDZIE NOWE
 
Z czasem znaleziono inne rozwiązanie i wraz ze zmarłym władcą zakopywano gliniane postaci sług i zwierząt z jego otoczenia. Przybywało ważnych osób w każdym z księstw i nie wypracowano żadnej tradycji grzebalnej opartej na buddyzmie, który pojawił się na wyspach wraz z przybyciem Chińczyków i Koreańczyków. Feudalna Japonia nie przejmowała się zwykłymi śmiertelnikami z plebsu (ich ciała chowano bez żadnego rytuału i troski o miejsce), natomiast wymyślono, że każdy wojownik lub feudał będzie chowany przy budowie ważnego obiektu. Składano doczesne szczątki w wykopie przy rozpoczęciu budowli, aby „opiekował się nią i nie dopuścił złych mocy do zniweczenia dzieła”. A co, jak feudał „nie umarł na czas”? Tak było w przypadku zamku Maruoka-jō z XVI w. Kiedy przystąpiono do budowy, nie było sposobu, żeby ją ukończyć. Świeżo wzniesione ściany natychmiast się rozpadały. Za radą wyroczni na ofiarę wybrano kobietę o imieniu O-Shizu. Zgodziła się, pod warunkiem, że jej syn zostanie włączony do klasy samurajów. Budowa zamku została pomyślnie ukończona, jednak obietnica, którą budowniczowie i pan zamku złożyli O-Shizu, nie została dotrzymana. Obrażona opiekunka sprawiła, że co roku na wiosnę fosa wokół zamku się przepełniała i woda zalewała okolicę oraz podmywała fundamenty warowni. Dopiero obrzędy przebłagalne uspokoiły nieco zawiedzionego jej ducha.

Wspólną cechą japońskich tradycyjnych poglądów na „życie po życiu” był brak wiary w jakąkolwiek karę po śmierci. Buddyzm co prawda mówi o piekle, zarówno gorącym, jak i lodowatym, ale trzeba wziąć pod uwagę wiarę, że dusze przebywają w tych miejscach przez jakiś określony czas. Jest to dla nich kolejny przystanek na drodze do kolejnego wcielenia i ostatecznego przebudzenia. Buddyści (i nie tylko) uważają, że wejście do zaświatów znajduje się, oczywiście… w Japonii.
 
BRAMA DO ZAŚWIATÓW
 
Na wyspie Honsiu, w prefekturze Aomori, znajduje się miejsce uważane za przejście do krainy umarłych. Mała rzeczka Sanzu-no Kawa, czyli Rzeka Trzech Przepraw. Można ją pokonać mostem, brodem lub głębiną. Podczas przeprawy głębiną zmarli są szczególnie narażeni na ataki ze strony zamieszkujących rzeczkę wielu demonów. Wybór sposobu przeprawy zależy od ciężaru i gatunku grzechów popełnionych za życia przez podróżnego. Zgodnie z japońską tradycją buddyjską (nie shintō) dusza musi się przedostać przez Sanzu, aby dotrzeć w zaświaty.

Trzeba mieć bogate doświadczenie życiowe, aby móc przejść do świata zmarłych. Aby móc przekroczyć rzekę, trzeba wykorzystać dużo życiowych doświadczeń, bo bez nich nie można ocenić moralności. Dusze, które są ich pozbawione, szczególnie dusze dzieci, skazane są na wieczne zawieszenie pomiędzy światem żywych i zmarłych. Nie mogąc rozpocząć przeprawy, zmuszone są do pozostania na „ziemskim” brzegu rzeki Sanzu. Dlatego też odwiedzają to miejsce ich rodzice, którzy proszą bóstwo Jizō o opiekę nad swoimi maleństwami. Stawiają posążki wotywne, ubierają je w czerwone czapeczki i śliniaczki, zostawiają zabawki i proszą innych ludzi o modlitwy. A dobry Jizō pomaga dzieciom przejść przez rzekę, krzyżując plany znienawidzonej Datsueba (to ohydna stara wiedźma, która zabiera zmarłym dzieciom ubrania, przez co bardzo marzną, czekając, aż ktoś pomoże im się przedostać na stronę zmarłych). Pomoc w przeprawie obiecuje im również zła Datsueba, mówiąc, że jeśli usypią odpowiedni kopczyk z kamieni, będą mogły pójść dalej. Gdy jednak któraś duszyczka z pomocą rodziców jest już bliska celu, Datsueba zjawia się, niszczy kopczyk i duszyczka zaczyna wszystko od nowa. Na szczęście dobry Jizō czuwa nad dziećmi. Pomocni są też pielgrzymi przybywający nad Sanzu, którzy dokładają kamyki do małych kopczyków, żeby pomóc duchom maluchów.

 A CO NA TO SHINTŌ?
 
W shintoizmie śmierć jest postrzegana jako źródło nieczystości (podobnie w judaizmie). Jest to religia kultywująca życie i żywotność. Śmierć i umieranie kojarzone jest z procesem, który pozbawia istotę sił i umiejętności. Unicestwia pierwiastek twórczy, który w shintoizmie stanowi najważniejszy element wiary. Życie jest świętością, dlatego należy odsunąć od siebie wszystko, co ma jakikolwiek związek ze śmiercią. Jest ona aktem nieczystości, dlatego jest postrzegana jako tabu.

Szintoizm – narodowa religia Japończyków – nie zajmował się dawniej życiem po śmierci, nie mówi nic o zbawieniu. Ważne było życie doczesne. W zasadzie piekło w ogóle nie istniało, gdyż każdy został kiedyś odrodzony w innym ciele. Kwestia życia pozagrobowego pojawia się w Japonii dopiero wraz z napływem buddyzmu. Początek przenikania buddyzmu na wyspy japońskie przypada na połowę VI w. n.e. Głównym założeniem buddyzmu jest, że życie człowieka to pasmo cierpienia, dlatego należy dążyć do osiągnięcia nirwany. Nirwanę mogą osiągnąć tylko ci, którzy pozbędą się swoich wad, jak wiara w istnienie własnego doskonałego ciała, wątpliwości w nauki Buddy oraz przywiązanie do bogactwa i przepychu. To, co ogranicza w utrzymaniu się na drodze do świętości, to dążenie do rozkoszy, złość, gniew, pogoń za bogactwem, duma, wywyższanie się nad innymi i pragnienie posiadania wszelkiej wiedzy.
Pruchnicki 3_121_Część nauk Buddy odpowiada Japończykom. Buddyzm nigdy nie stał się narodową religią, lecz został zasymilowany i przystosowany do kultury japońskiej. Obce są pojęcia grzechu i pokuty, chociaż istota ludzka może doznać pewnego rodzaju skalania, z którego powinna się oczyścić, stąd przed każdym chramem (tak Europejczycy nazywają świątynie buddyjskie) znajduje się naczynie z wodą do obmywania rąk i ust według specjalnego rytuału. Dzięki takiej ablucji osoba jest zdolna do kontaktu z bóstwem. Zgodnie z shintō świat zamieszkują nie tylko ludzie, ale i kami – rodzaj bóstwa, bez określonej formy czy imienia, które może być obecne w dowolnym elemencie świata, np. drzewie, skale, górze czy strumieniu.
Czy dusze Japończyków idą także do piekła? Piekło w japońskiej świadomości nie istnieje jako jednolita przestrzeń. Zgodnie z kanonami istnieje 8 płonących piekieł, 8 zamarzniętych piekieł i 3 piekła odizolowane od pozostałych. Istnieją także liczne pomniejsze piekła. Pierwszym jest „Piekło Sprawiedliwości Wyrównawczej”, które znajduje się 8000 km pod powierzchnią świata ludzi, a pobyt w nim trwa 12,5 mln lat. Drugie piekło przeznaczone jest dla morderców i złodziei – „Piekło Czarnego Powrozu”. Trzecie piekło wypełnione jest gwałcicielami oraz osobami stosującymi przemoc wobec małżonka (także wobec męża).

fot. Typowy japoński cmentarz shinto

Czwarte z kolei, „Piekło Wrzasku”, to miejsce dla handlarzy, którzy rozcieńczali sprzedawaną przez siebie sake. Doświadczają tam cierpień wywołanych 404 chorobami. Piąte jest „Wielkie Piekło Wrzasku”, które zasadniczo nie różni się od poprzedniego, lecz męki są 10 razy gorsze. Szósty poziom piekielnych męczarni stanowi „Piekło Spalania”, gdzie ciała potępionych nabijane są na płonące pale i „grillowane” na niewyobrażalnym ogniu. Podobnie wygląda siódme, zwane „Wielkim Piekłem Spalania”, z tą różnicą, że tutaj ogień jest dwa razy bardziej gorący, a samo opiekanie trwa połowę wieczności. Na koniec „Wielkie Piekło Bezkresnego Cierpienia”, do którego trafiają truciciele, dzieci, które zabiły swoich rodziców, osoby, które mając wodę, pozwoliły umrzeć innym z pragnienia, oraz mnisi, którzy palili i niszczyli ołtarze. Piekło to znajduje się tak głęboko, że potrzeba 2000 lat, by spaść na jego dno…

Osobą, która zarządza całym tym przybytkiem, jest Emmaten, król piekieł lub jeden z 10 sędziów. Bez względu na interpretację jest najważniejszą postacią w piekle, gdyż to do niego należy ostateczna decyzja o dalszym losie zmarłego.

SĄD NAD DUSZĄ JAPOŃCZYKA

I wyrok do wykonania? Gdy grzesznik stawał przed obliczem króla piekieł, ten widział wszystkie jego grzechy. Na ich podstawie decydował, do którego piekła posłać winowajcę. W przypadku, gdy los danej osoby nie był jasny, Emmaten wraz z innymi sędziami prowadził wielodniowy sąd nad duszą. Na tym etapie grzesznik mógł liczyć na wstawiennictwo opiekuna zmarłych, który jako inne bóstwo starał się przed sądem umniejszyć przewinienia umarłego.

Każdy sędzia piekieł ma wyodrębnione zadanie i sądzi umarłego w określonym dniu po pogrzebie. Pierwszy wyrok zapada po 7 dniach. Osoba uznana za niewinną mogła przekroczyć rzekę Sanzu, idąc mostem w towarzystwie bóstwa – opiekuna. Jednak ci, którzy dopuścili się za życia poważnych przewinień, musieli przekroczyć rzekę wpław, zmagając się z rwącym nurtem. Lżejsze przewinienia gwarantowały natomiast przeprawę rzeki w bród. Po przekroczeniu rzeki grzesznika czekał kolejny siedmiodniowy proces, tym razem przed drugim sędzią. 35. dnia po pogrzebie swój wyrok wydaje Emmaten, który po wysłuchaniu pierwszych czterech sędziów orzeka, do którego świata umarły ma powrócić na nowo. Następny sędzia decyduje o specyfice tego świata – jeśli umarły ma odrodzić się w świecie ludzi, to ten sędzia decyduje, czy będzie bogaty czy biedny, dobry czy zły, itp. Siódmy sędzia decyduje natomiast o takich kwestiach jak długość życia, czy ma być kobietą czy mężczyzną.

W Japonii uważa się, że przez 49 dni po pogrzebie dusze umarłych błąkają się w miejscu, gdzie niegdyś mieszkały, zaś pięćdziesiątego dnia udają się do wyznaczonego przez króla piekieł świata. Umarły, który trafił do jednego z trzech najgorszych światów, może w późniejszym czasie trafić do raju, jeśli tylko rodzina wyprawi ceremonię ku jego pamięci po 100 dniach od pogrzebu oraz w pierwszą i drugą rocznicę śmieci. W tych dniach bowiem umarły zostaje osądzony przez ostatnich trzech sędziów.

RÓŻNE PIEKŁA I RÓŻNA KARA

Należy dodać, że nie są to jedyne wyobrażenia piekieł istniejące w świadomości Japończyków. Są jeszcze inne, na przykład: Piekło Strumieni Języków Ognia, Piekło Ognistych Robali, Piekło Chmur, Ognia i Mgły, Piekło Deszczu Ognia i Płonących Kamieni, Rzeka Wrzącego Żaru, Piekło Pięciozębowych Wideł, Piekło Wygłodzenia, Piekło Palącego Pragnienia, Piekło Jednego Kotła z Brązu, Piekło Wielu Kotłów z Brązu, Piekło Rzeki Popiołów, Piekło Młyna, Piekło Ostrzy Miecza i Piekło Marznącego Lodu, Piekło Ognistego Koguta, Piekło Czarnych Piaskowych Chmur, Piekło Ropy i Krwi itp.

WraPruchnicki 2_121_cając do współczesności. Co z ciałem po śmierci? Doczesne szczątki w Japonii ulegają kremacji – z praktycznego powodu: 70% powierzchni tego kraju to góry nieprzydatne do zamieszkania. Miasta nie mają wolnych przestrzeni na organizowanie cmentarzy, a te nieliczne stare są zabytkami. Miejsce pochówku prochów współczesnego Japończyka to specjalny ogród pomiędzy budynkami z domem pogrzebowym. Przyjęto, że nad miejscem złożenia prochów zmarłego staje obelisk według przyjętej powszechnie jego formy. Od początku XX wieku są to obeliski z szarego granitu. Symbolika obelisku i innych form w jego obrębie jest tak skomplikowana, że zapewne na wszystkich stronach niniejszego wydania brakłoby miejsca, aby rozwikłać te niuanse.

Na grób rodzina przynosi tylko cięte kwiaty. Niektóre nagrobki mają specjalne miejsca do palenia lamp wotywnych (nie mogą brudzić spalinami żadnego fragmentu nagrobka, gdyż nie istnieje rytuał jego mycia). Niektóre nagrobki mają z tyłu miejsce do wkładania specjalnych listew z bambusa z wykonaną kaligrafią aktualnych modlitw lub przesłania od rodziny. Każdy nagrobek jest tak wykonany, aby w przyszłości można było pod nim umieścić kolejny pojemnik z prochami.


fot. Napis wykaligrafowany i wykuty w granicie

Udając się na cmentarz, obowiązkowo należy przekroczyć bramę Tori – symbol łączący świat ludzi, których życie kończy się śmiercią, z wiecznym światem duchów. Ich charakterystyczny kształt przypomina grzędę dla ptaków. W religii shintō ptaki uważane są bowiem za wysłanników bogów. I tak koło życia zaczyna się od nowa… przekraczając tę bramę. Nadmieńmy, że część populacji Japończyków (coraz częściej) prochy swoich bliskich wysypuje do któregoś z otaczających wyspy mórz lub udaje się na świętą górę Fuji i tam spełnia życzenie zmarłego.

Tomasz Pruchnicki

fot. T. Pruchnicki

 

Nie czekaj dodaj firmę

do naszego katalogu!

 

 

Dodaj firmę...

 

Dodaj ogłoszenie drobne

do naszej bazy!

 

 

Ogłoszenia...

45-837 Opole,
ul. Wspólna 26
woj. Opolskie
Tel. +48 77 402 41 70
Biuro reklamy:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Redakcja:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.">
     Wszystkie prawa zastrzeżone - Świat-Kamienia 1999-2012
     Projekt i wykonanie: Wilinet