PIERWSZY  MGALLERY W POLSCE

PIERWSZY MGALLERY W POLSCE

Jednak nie Wrocław, lecz Kraków będzie pierwszym miastem w Polsce, w którym zostanie otwarty hotel marki MGallery by…

Czytaj...
FASADA INSTYTUTU RAL W BONN

FASADA INSTYTUTU RAL W BONN

We wrześniu br. ukończono realizację inwestycji, która stanowi przykład połączenia tradycyjnych materiałów z ultranowoczesnymi technologiami. Mowa o siedzibie…

Czytaj...
4 DESIGN DAYS 2019

4 DESIGN DAYS 2019

300 wystawców na 13 tys. m kw. powierzchni wystawienniczej i 25 tys. odwiedzających Dni Otwarte – tak zapowiada…

Czytaj...
GRUPA COSENTINO W POLSCE

GRUPA COSENTINO W POLSCE

GRUPA COSENTINO W POLSCE Uroczyste, oficjalne otwarcie Centrum Cosentino w Warszawie odbyło się 13 września 2018 roku. Podczas…

Czytaj...
Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2011 JoomlaWorks Ltd.

ŻYWICOWANIE – ODKRYWANIE PIĘKNA CZY UKRYWANIE WAD?

fo1 żywicowanieŚrodowisko kamieniarzy jest podzielone, jeśli idzie o opinie na temat zasadności żywicowania kamienia naturalnego. Najogólniej przyjęło się uważać, że „co naturalne, tego nie powinno się poprawiać”. Niemniej jednak sytuacja jest taka, że w hurtowniach kamienia naturalnego żywicowany produkt to typowy widok.

Szacuje się, że od 70 do 90% kamienia trafia na nasz rynek w postaci produktu naznaczonego chemią kamieniarską. Bywa też tak, że kamieniarze samodzielnie żywicują kamień w swych warsztatach. Mamy wreszcie dostawców chemii kamieniarskiej i maszyn, które automatycznie żywicują płyty z kamienia. Skoro żywicowanie to powszechny proceder, to w jakim celu bywa stosowana owa technologia i z jakim skutkiem? Rozważmy ZA i PRZECIW technologii „upiększania” tego, co naturalne, zadając pytania znawcom tematu.

– Na pewno żywicowanie wzmacnia wierzchnią warstwę kamienia, podciąga kolor, likwiduje mikropęknięcia, wzmacnia strukturę gruboziarnistych materiałów i w dostateczny sposób zabezpiecza przed kwasami i tłuszczami blaty kuchenne – podkreśla Janusz Błyskał, właściciel firmy Granity Błyskal.

Większość przyzna jednak, że żywicowanie jest najpopularniejszym sposobem ukrycia wad produktowych i podniesienia walorów estetyczno-marketingowych. Żywicowanie bloków stosowane jest powszechnie przez firmy z Azji i Turcji. Zabieg taki ma na celu wzmocnienie struktury kamienia. Nierzadko żywicuje się w ten sposób materiał gorszego gatunku lub wydobyty metodą strzałową, więc naznaczony mikropęknięciami.

Pośród krytycznych głosów wobec kamienia żywicowanego da się słyszeć poglądy, że w przypadku niektórych materiałów potraktowanie kamienia żywicą jest po prostu nieodzowne. Żywicowanie materiałów porowatych, np. trawertynów, lub mocno spękanych (np. Forest Brown, Green, Yellow) powoduje głęboką penetrację, wzmocnienie struktury materiałów oraz sklejanie sztychów wewnętrznych – inaczej materiał nie nadawałby się do transportu i dalszej obróbki. Analogicznie, najprostszym sposobem zabezpieczania kruchych slabów marmurów i onyksów (np. na czas transportu) jest żywicowanie z siatką PCV (po drugiej stronie płyty).
Skoro żywicowanie stosuje się nie od dziś, to czy pośród praktyk i konkretnych rozwiązań znajdziemy te godne polecenia (technologie i produkty chemii kamieniarskiej) i obarczone ryzykiem czy też naznaczone miernym efektem, a nawet odwrotnym do zamierzonego?

– Często żywicowanie odbywa się w sposób niedbały, bez przestrzegania podstawowych reguł (suchy, czysty materiał + odpowiednie proporcje + odpowiednia obróbka mechaniczna żywicowanego materiału). Uzyskuje się wtedy mizerny efekt, co zraża klientów. Często po prostu stosowana jest niewłaściwa żywica – zauważa Zdzisław Nowicki z firmy Syntetyk s.c.

fot 3 żywicowanieRygor dotyczący odpowiednio przesuszonego materiału wydaje się bardzo ważny, co podkreślają m.in. dostawcy tradycyjnych linii do automatycznego żywicowania slabów. Aby zastosować żywice epoksydowe, trzeba usunąć co najmniej 80% wilgotności ze slabów, uzyskując dobrą penetrację i przyczepność żywicy. Proces suszenia okazuje się kosztowny, skoro płyty muszą „odstać” w piecu około 1 godziny, aby wytracić wilgoć, i kolejne 2 godziny do katalizy żywicy z utwardzaczem w temperaturze ok. 45 stopni C (w zależności od używanej żywicy). Takie piece mogą być ogrzewane gazem lub emiterami podczerwieni elektrycznej – wybór zależy od kosztów energii w danym kraju. Powstaje więc pytanie: kiedy żywicowanie jest ekonomicznie i jakościowo uzasadnione? Najogólniej można przyjąć, że zawsze wtedy, gdy żywicowanie pozwoli nam… sprzedać materiał. To pogląd dostawców kamienia. A jak faktycznie wygląda kalkulacja kosztów i spodziewanych zysków?

– Żywicowanie jest ekonomiczne w przypadku drogich materiałów gruboziarnistych i porowatych, gdy koszt żywicowania to, w zależności od technologii, 15–25 zł zł/m2, a efekt jest nieporównywalny, ponieważ niektórzy klienci oglądają kamienie „przez lupę”, jakby to był „brylant u jubilera” – tłumaczy Janusz Błyskal. – Wyobrażenie klientów, że kamień jest jednorodnym materiałem, jest niezgodne z rzeczywistością. Granity składają się z miki, kwarcu, plagioklazów, biotytów i skaleni. Natomiast marmury i trawertyny – z minerałów skrystalizowanych i nieskrystalizowanych elementów wapiennych i różnych żyjątek z dawnych czasów oraz wtrąceń. Polerowanie tak różnorodnych materiałów powoduje pewne wymulanie mniej twardych struktur i ziaren, przez co powierzchnia oglądana „przez lupę” jest niepodobna do tafli szkła lub metalu. Utwardzenie powierzchni i późniejsze polerowanie wygładza ten proces i daje rewelacyjne wyniki. Oczywiście dobierając żywicę do konkretnego materiału, należy wziąć pod uwagę kilka zmiennych. Na wstępie należy rozróżnić materiały do zastosowania na zewnątrz i do wnętrz. Następny podział zależy od użytych materiałów: epoksydów lub poliestrów. W polskiej strefie klimatycznej przy zastosowaniach zewnętrznych należy stosować tylko granity i żywice epoksydowe, które są odporne na warunki atmosferyczne. Natomiast do wnętrz oprócz blatów kuchennych i posadzek położonych blisko drzwi zewnętrznych możemy stosować marmury.

Czy znajdziemy inne argumenty przemawiające za żywicowaniem? Pytanie, co np. z kamieniem w obiektach „mokrych”. W elementach narażonych na kontakt z wodą, jak brodziki czy ściany w prysznicach, wreszcie blaty kuchenne – nierzadko żywicowanie wydaje się uzasadnione w celu utwardzenia, zabezpieczenia przed wnikaniem i przesiąkaniem wody i innych środków (tłuszczów i kamienia wapiennego). Takie powierzchnie nie przyjmują brudu i innych zanieczyszczeń, są łatwe w myciu i konserwacji. Po żywicowaniu efekt końcowy jest rewelacyjny, co daje zadowolenie klientów. To prawda, ale od razu wypada przestrzec przed żywicowanym kamieniem, który zechcemy używać w miejscach narażonych na wysoką temperaturę.

– Materiały żywicowane mogą być stosowane wszędzie tam, gdzie materiały nieżywicowane, ale z wyłączeniem miejsc, gdzie temperatura przekracza 65 stopni C. Powyżej tej temperatury żywica się uplastycznia, jakkolwiek, jeśli tylko temperatura spada, żywica „wraca” do poprzednich parametrów – informuje Zdzisław Nowicki. – Często materiały żywicowane mają lepsze parametry mechaniczne niż te same materiały bez żywicy. Istnieją cenione materiały dekoracyjne, które bez żywicy nie ujrzałyby światła dziennego (nie zostałyby wprowadzone na rynek z racji swojej struktury). Rynek stawia coraz wyższe wymagania co do jakości materiałów i aby sprostać temu, musimy przynajmniej część materiałów żywicować. To nie jest moda, to konieczność.

Jak widzimy, argumentów przemawiających za żywicowaniem jest niemało. Pozostaje więc rozważyć głosy krytyczne. Środowisko oponentów powie: poprawiać (upiększać) warto tylko urodę… kobiet; kamień naturalny jest i niech taki pozostanie! Rację mają też ci, którzy podkreślają fakt, że nikt nie żywicuje dobrych gatunkowo bloków i płyt. Kamienie zbite, bez przerostów – takie nie wymagają żywicowania z racji ich budowy geologicznej. Dlaczego warto wystrzegać się żywicowanych płyt granitowych? Ciemny materiał zastosowany na zewnątrz potrafi w słońcu nagrzać się do temperatury ponad 80 stopni C. Łatwo sobie wyobrazić, jak bardzo tracić będzie na urodzie taki np. nagrobek po kilku latach na skutek amplitudy temperatur, wilgotności itp.

– Dla mnie żywicowanie to oszukiwanie klienta. Jeśli kamień naturalny, to po co go poprawiać? Jeśli kamień ma wady, to pokaż mi je, może właśnie taki kupię – tak powinna wyglądać rozmowa specjalistów. Są oczywiście materiały, które bez żywicowania się rozsypią: trawertyny, onyksy, nawet niektóre marmury, ale jeśli w jakikolwiek sposób poprawia się granity, to nic innego jak oszustwo! Żywicowanie wychodzi po 5–6 latach na nagrobkach. Podobnie ma się rzecz z efektem mokrego kamienia, czyli stosowaniem tzw. agerów – impregnatów pogłębiających kolor. Takie metody również nie są dla mnie przekonującą metodą upiększania kamienia. W mojej hurtowni nie kupi się takiego materiału – podkreśla Jacek Kiszkiel, pełnomocnik firmy Kamieniarstwo Zenon Kiszkiel.

Warto więc kilka razy pomyśleć, zanim zdecydujemy się zainwestować w taki produkt kamieniarski. Na pewno trzeba bowiem w tym kontekście wspomnieć, co czeka klienta kupującego takie wyroby (dewelopera, architekta, a także np. nabywcę blatu kuchennego), czyli żywicowane kamienie naturalne. Wszak starzenie się substancji impregnującej objawia się najczęściej zmianą barwy, pęknięciami, łuszczeniem.

fot 2 żywicowanie– Klasyczna żywica eksponowana na działanie promieni słonecznych żółknie – chociaż istnieją żywice firmy Tenax odporne na działanie promieni UV, nie poddające się procesom żółknięcia. Również to, o czym wcześniej wspominałem: żywice są wrażliwe na działanie wysokiej temperatury, co może mieć wpływ na tzw. łuszczenie się żywicy – zastrzega Zdzisław Nowicki.

Najpoważniejszym problemem jest właśnie ryzyko łuszczenia się żywicy. Zjawisko takie w ogóle nie powinno występować, gdy nasączamy strukturę materiału, a nie nakładamy następnej warstwy np. lakieru. A jak jest w praktyce?

– W nieuczciwych praktykach celują dostawcy z Chin i Indii. Użyte przez nich materiały są niewłaściwe, bo według nich materiał ma… ładnie wyglądać, kryć wady tylko w momencie sprzedaży. Znamy przypadki, kiedy materiały takie jak Multicolor Red lub Orion po przestaniu zimy na zewnątrz lub poddane silnemu nasłonecznieniu zblakły i miały szarawy nalot. Myślę, że były żywicowane poliestrami, gdyż te są „szybsze w wykonaniu”, tańsze, ale i mniej odporne na warunki atmosferyczne – donosi nam Janusz Błyskal. – Podsumowując: jestem za żywicowaniem płyt, ale tylko w określonych reżimach technologicznych, a wtedy z pełną akceptacją obecnych i przyszłych użytkowników kamieni naturalnych.

Na pewno pierwszym sprawdzianem wartości materiału będzie pierwsza zima, która bywa w naszej szerokości geograficznej surowa, więc w pierwszym rzędzie odsłania oszustwa związane z obrotem materiałem niepełnowartościowym. Podnoszone argumenty i kontrargumenty nie wyczerpują oczywiście zagadnień związanych z poruszonym tematem. Niżej publikujemy ciekawy komentarz, który może stanowić przyczynek do kolejnej wymiany poglądów i opinii specjalistów.

Rafał Dobrowolski
Fot. GRANITY BŁYSKAL



ŻYWICOWANIE POWINNO BYĆ WYWAŻONE I ZALEŻEĆ OD WIELU CZYNNIKÓW

Dr hab. Stefan Góralczyk,
prof. Instytutu Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego

Nie ma jednoznacznych odpowiedzi na postawione pytania, tzn. nieobiektywne jest całkowite potępianie stosowania żywic i innych impregnatów do kamieni, ale także entuzjastyczne popieranie tych technologii. Prawda jest jak zwykle po środku. Stosowanie impregnacji powinno być wyważone i zależeć od wielu czynników.

Z jednej strony mamy postęp w stosowaniu różnego rodzaju kamieni, np. te, które do tej pory nie mogły być przeznaczane do niektórych zastosowań, po wzmocnieniu żywicą spełniają kryteria. Tak jest np. z trawertynem, który w naszym kraju do niedawna miał ograniczone zastosowanie (patrz: Polskie Normy). Podobnie większość polskich piaskowców – szczególnie te o spoiwie ilastym lub ilasto-krzemionkowym, ze względu na swoje właściwości nie mogły być stosowane np. do okładzin zewnętrznych. A więc dzięki tym technologiom zdecydowanie zwiększył się zakres wykorzystania surowców i ich gama.

Z drugiej strony obserwacja rynku pozwala stwierdzić, że technologię żywicowania stosuje się często bezkrytycznie, bez uprzedniej analizy koniecznych czynników związanych z jakością surowca, zastosowaniem, wymaganiami dla tego zastosowania, a także jakości i rodzaju roztworu do impregnacji dobieranego dla konkretnego rodzaju skały i kierunku zastosowania. Substancje do impregnowania mają różny skład chemiczny i powinny być dobierane do konkretnej skały, posiadającej również specyficzny skład mineralny i chemiczny. Nie jest prawdą, że żywice i inne substancje do impregnowania są bierne chemicznie, a jeżeli czynne, to tylko np. na powierzchni. Nic bardziej mylnego. Najczęściej reakcje chemiczne wewnątrz skał zachodzą wolno; szybciej na powierzchni, gdzie na impregnowaną skałę oddziałuje wiele czynników: atmosferycznych i tych wynikających z użytkowania wyrobu kamiennego (kwasy, zasady itp.). Wreszcie następuje zwykle powolne starzenie się substancji impregnującej, objawiające się najczęściej zmianą barwy, pęknięciami, łuszczeniem. Osobny problem to infiltracja substancji impregnującej w głąb kamienia. Jej intensywność jest uwarunkowana porowatością kamienia, szczególnie porami otwartymi, komunikującymi się ze sobą. I tylko w takich kamieniach, o takiej teksturze możemy spodziewać się efektu impregnacji, tzn. wzmocnienia struktury, zwiększenia odporności na czynniki atmosferyczne itp. W przypadku kamieni o teksturze zbitej, o niewielkiej porowatości infiltracja jest minimalna, a efekt impregnacji może być najwyżej powierzchniowy o ograniczonej trwałości, również ze względu na przyczepność do powierzchni (starzenie, odpryski itp.).

Czy takie postępowanie (żywicowanie) jest ekonomicznie i jakościowo uzasadnione? I czy ma sens?

Bardziej skuteczny i efektywny jest naturalny dobór kamieni do konkretnego zastosowania na podstawie parametrów jakościowych kamieni. W takim przypadku podstawą są ustalone przez ekspertów parametry kamienia zapisane w specyfikacjach normowych (normy PN-EN) lub w tzw. specyfikacjach technicznych rynkowych, opracowywanych na podstawie dokumentów normowych przez projektanta dla konkretnej inwestycji lub zastosowania. Jeżeli te dokumenty dopuszczają dodatkowo żywicowanie czy inny sposób zabezpieczania kamienia, to takie działanie oparte jest na wykonanych uprzednio badaniach i poparte wiedzą ekspercką.

Wymagania i badania reguluje norma PN-EN 1468 (płyty surowe), która określa stosowanie impregnatów w sposób następujący: „Wykończenie powierzchni niektórych typów kamieni może wymagać wykonywania wypełnień, zastosowania materiałów wypełniających lub innych podobnych produktów do zapełnienia naturalnych otworów, wad lub spękań; można to traktować jako część zwykłego procesu obróbki. W takich przypadkach rodzaj obróbki, jak również rodzaj i charakterystyka dodatkowo stosowanych materiałów powinny być deklarowane”. Podobnie stosowanie wzmocnień kamienia regulują pozostałe normy na wyroby z kamieni naturalnych. W przypadku, gdy zawartość substancji organicznych przekracza w kamieniu naturalnym 3% masy, należy badać jego ognioodporność. Co oznacza ten zapis? Stosowanie żywic lub innych substancji powinno być uzasadnione koniecznością wzmocnienia tekstury kamienia naturalnego, tak aby spełnił wymagania jakościowe dla konkretnego kierunku zastosowania. Odbiorca powinien być powiadomiony (deklaracja producenta) o zastosowaniu tej technologii, a kamień odpowiednio przebadany (w tym na ognioodporność, jeżeli materiał zawiera powyżej 3% substancji organicznych, co przy żywicowaniu jest oczywiste) przed dopuszczeniem go do zastosowania.

Wniosek? Odbiorca ma prawo do rezygnacji z zastosowania wyrobu wzmocnionego (o pierwotnych niższych parametrach jakościowych kamienia surowego) na korzyść wyrobu z kamienia naturalnego o parametrach jakościowych spełniających wymagania do konkretnego zastosowania. Konkludując: nie powszechność stosowania żywic, ale racjonalne podejście, uwzględniające jakość kamienia, kierunek jego zastosowania, jakość żywicy, parametry przyszłego użytkowania (czynniki mogące oddziaływać na kamień) powinny być podstawą decyzji producenta i odbiorcy.

 

Nie czekaj dodaj firmę

do naszego katalogu!

 

 

Dodaj firmę...

 

Dodaj ogłoszenie drobne

do naszej bazy!

 

 

Ogłoszenia...

45-837 Opole,
ul. Wspólna 26
woj. Opolskie
Tel. +48 77 402 41 70
Biuro reklamy:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Redakcja:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.">
     Wszystkie prawa zastrzeżone - Świat-Kamienia 1999-2012
     Projekt i wykonanie: Wilinet