W KOLONII ODKRYTO KAMIENNE POZOSTAŁOŚCI RZYMSKIEJ BIBLIOTEKI

W KOLONII ODKRYTO KAMIENNE POZOSTAŁOŚCI RZYMSKIEJ BIBLIOTEKI

Naukowcy ustalili przeznaczenie starożytnego gmachu, którego ruiny zostały odkopane w ubiegłym roku. Okazało się, że jest to najstarsza…

Czytaj...
COSENTINO W POLSCE ZAPRASZA KAMIENIARZY NA GRAND OPENING

COSENTINO W POLSCE ZAPRASZA KAMIENIARZY NA GRAND OPENING

W dniu 13 września 2018 r. o godz. 19:00 w Parzniewie pod Warszawą, przy. ul. Św. Tomasza 4,…

Czytaj...
BIUROWIEC IMMOBILE K3 ODSŁANIA SWOJE OBLICZE

BIUROWIEC IMMOBILE K3 ODSŁANIA SWOJE OBLICZE

Prace budowlane przy bydgoskim biurowcu zmierzają do końca. Elewacja Immobile K3 jest już prawie całkowicie ukończona. Projektanci postawili…

Czytaj...
BYSTRZA KAMIENNE NA BIAŁEJ TARNOWSKIEJ

BYSTRZA KAMIENNE NA BIAŁEJ TARNOWSKIEJ

Budowle kamienne służące do utrzymania koryt rzek nazywa się wśród inżynierów hydrotechników bystrzami. Stopnie rampy o zwiększonej szorstkości…

Czytaj...
Frontpage Slideshow | Copyright © 2006-2011 JoomlaWorks Ltd.

Kamienny sznyt drewnianych mebli

Pierwszy mebel, w którym doszło do połączenia kamienia z drewnem, Krzysztof Kaczmarek właściciel warszawskiej firmy „Kaczmarek Design”, wykonał dziesięć lat temu. „Kamień i drewno to nic nowego” – ze znawstwem stwierdza, przypominając, że w końcu mowa o dwu najstarszych materiałach, z jakimi człowiek obcuje od zarania swoich dziejów. Meble wychodzące spod jego ręki wzbudzają podziw, ale też i odruch zazdrości tych, którzy stali się już właścicielami zamówionych specjalnie dla siebie sprzętów wyposażenia pomieszczeń ich domów. Niechętnie odnoszą się do propozycji sfotografowania ich i upublicznienia w prasie. Obecność kilku mebli autorstwa pana Kaczmarczyka na łamach Świata Kamienia zawdzięczamy uprzejmości pani Magdaleny Podedwornej z firmy Stone Connection oraz wykonawcy tych dzieł rzemiosła artystycznego, panu Krzysztofowi Kaczmarkowi. Każdy z mebli powstałych w jego pracowni ma swoją historię - „Pewnego dnia zobaczyłem jaskółcze gniazdo i poczułem w tym inspirację. Skojarzyłem je z rodzajem stołu wiszącego na podporze w przedpokoju do odkładania zakupów zaraz po wejściu do mieszkania. I taki stolik powstał – blat był z kamienia. Powstawanie tych wszystkich mebli jest wynikiem impulsu”. Zdumiewająca jest w nich zdolność do harmonizowania z wnętrzami typu modern, jak i tradycyjnymi. Wśród dotychczas powstałych z użyciem kamienia, jako elementu dekoracyjnego, znajdują się różnego rodzaju stoliki, komody, krzesła, ławy a nawet całe biblioteki. Znalezienie rozwiązań pozwalających na stosowanie kamienia w tworzonych meblach wiązało się z niekoniecznie tylko udanymi podejściami do tego tematu. Dziś spojrzenie na wiele dawniej wykonanych sprzętów wywołuje uśmiech bądź też dystansujące kiwanie głową stolarza. „Zrobiłem kiedyś stół z piaskowca, który rozpadł się po pierwszej próbie przesunięcia go. Żeby jakoś temu zaradzić, zrobiłem dla niego konstrukcję drewnianą, w którą wpuszczone zostały elementy cienkiego piaskowca, żeby imitowały nadal kamienny. Stół. W ten sposób wyeliminowałem naprężenia i w tej wersji można go było już przesuwać bez obawy, że się rozpadnie” – wspomina pan Kaczmarek. Okazuje się, że dziś ludzie mają już dość seryjnie produkowanych mebli, wypranych z jakiegokolwiek nacechowania indywidualizmem, stylem itp. istotnymi elementami. Ciągłe udziwnianie na modłę futurystycznej stylistyki wiedzie donikąd. Dlatego też wracają do stylowych mebli, które się po prostu nie nudzą i nadają charakter wnętrzom. Ale jak do wielu spraw, tak i do tego się dorasta. Aktualnie żaden szanujący się właściciel opasłego konta nie pozwoli sobie na kluczenie po bezdrożach własnego bezguścia, nie zawierza już swoim amatorskim przeświadczeniom o tym, co w stylu wnętrza dobre czy złe i uformowanie architektury wnętrz powierza zawodowcom. Nie jest tak może wszędzie ale w Warszawie zjawisko to zaczyna przybierać rozmiary świadczące o pewnej dojrzałości i pokorze w patrzeniu na tę kwestię. „Mebel nie powinien ścierać się z estetyką wnętrza, lecz komponować, harmonizować – po prostu w nim „zagrać”. Moje meble wzbudzają z reguły jednoznaczne odczucia, dlatego albo się podobają, albo nie” – i o to właśnie chodzi, można dopisać za słowami pana Krzysztofa, ponieważ w tym rzecz, by wnętrze zawierało element „żywy”, odzwierciedlający indywidualne czucie przestrzeni. W swym potraktowaniu kamienia, Kaczmarek podkreśla konieczność uwydatniania niepowtarzalnych cech zastosowanego materiału kamiennego, co na przykład w przypadku trawertynu wyraziło się w zachowaniu jego ażurowej faktury, gdy został ułożony na blatach stołów. Niepokoje związane z brudzeniem się jako efektu użytkowania rozwiało własne doświadczenie warszawskiego stolarza, który korzystając na co dzień z takiego stołu nie zauważył żadnych niekorzystnych efektów nie zabezpieczenia żywicą porów tego wielce ostatnio modnego kamienia. Osobiście przyznaje się on do swojej fascynacji piaskowcem, który stanowi ogromnie wdzięczny materiał w obróbce i pięknie wygląda. Wymaga, co prawda, dużej uwagi w użytkowaniu ale rewanżuje się swoim niebanalnym wyglądem. Inna rzecz, że nie zamyka pola widzenia innych kamieni, których wielość, piękno barw i faktur stanowi wyzwanie dla talentu każdego, kto stosuje je w swojej praktyce wykonawczej, obojętnie czego by ona nie dotyczyła. Dzisiejsze wyczucie formy, barw, detalu Krzysztof Kaczmarek w dużej części zawdzięcza swojemu mistrzowi Holgerowi Stevenowi. Jest to jeden z najwybitniejszych designerów niemieckich mieszkający w Hamburgu, gdzie jest właścicielem galerii prezentującej wybitne rozwiązania w zakresie architektury wnętrz. Realizacje Polaka musiały znaleźć uznanie w oczach Niemca, ponieważ pozwolił on wstawić kilka jego prac – co prawda nie podpisanych, ale jednak – do swojej galerii. Dla stylisty z Warszawy był to okres intensywnej nauki, długie godziny poświęcał on na wchłanianiu tych wszystkich przykładów, stojącego za nimi myślenia, z którymi obcował w hamburskiej galerii. W ten sposób myśleniem o kształtowaniu wnętrza odpowiadającego współczesnemu człowiekowi znalazł się przed tym wszystkim, co znane było w kraju. I dziś z satysfakcją obserwuje, jak klienci dochodzą do określonych – znanych mu już wcześniej – wniosków. Jednak, jak stwierdza, przede wszystkim liczą się osobiste predyspozycje. „Mam dar wkomponowywania mebli w określone wnętrze. Kiedy wejdę do jakiegoś pomieszczenia, wiem jaki mebel jest tam potrzebny. Pewność daje mi bliższe poznanie klienta, jego temperamentu, upodobań. Kiedy już wszystko ułoży się w sensowną całość, przedstawiam swoją wizję, przygotowuję projekt i przechodzę do uzgadniania detali. Wielką pomocą w pracy jest studiowanie fachowej prasy, co pozwala mi na orientację w aktualnie obowiązujących trendach, modnych wzorach itp. kwestiach”. Meble Krzysztofa Kaczmarka nie należą do łatwych od strony technologicznej, stąd tworzenie każdego z nich zabiera sporo czasu. Wszystkie opierają się pod względem wykonawczym na tradycyjnych technikach, dlatego też ta żmudna praca ma swoją niebanalną cenę, ale jak pokazuje życie, są również chętni zapłacić za nią duże pieniądze. W wielu najznamienitszych domach stolicy meble firmy Kaczmarek Design stanowią ich niewątpliwą ozdobę. Ambicją stolarza jest zachowanie wysokiej estetyki, nie schlebiającej tanim gustom. Jest bardzo poruszony, gdy pada pytanie o zabezpieczenie jego wzorów w urzędzie patentowym, który w tym względzie akurat niewiele może zaoferować. A okazji do kopiowania jego pomysłów było przez minione lata sporo, bo wystawiał się on w wielu galeriach Warszawy, przy czym zastrzega się, że zawsze dbał o to, by były to ekskluzywne miejsca. Kamień, jako ekskluzywny materiał, do tych niebanalnych mebli z pewnością dobrze pasuje. Występuje on w nich obok różnych gatunków drewna, krajowych i egzotycznych, a także w połączeniach z metalem, szkłem, a nawet skórą. Ich niepowtarzalny styl kojarzony jest z meblami kolonialnymi bądź toskańskimi, a żywotność określana jest na bardzo długi czas, może i stulecia. W przypadku używanego do ich budowy drewna zdarza się, że stosuje się nawet takie, którego wiek sięga dwustu lat. Wszystkie meble powstają w niewielkiej warszawskiej manufakturze znajdującej się przy ul. Kawęczyńskiej, gdzie dominuje twórczy duch warszawskiego rzemieślnika artysty, Krzysztofa Kaczmarka. Autor dziękuję panu Jerzemu Kowalskiemu za pomoc w uzyskaniu materiałów do artykułu.

 

Nie czekaj dodaj firmę

do naszego katalogu!

 

 

Dodaj firmę...

 

Dodaj ogłoszenie drobne

do naszej bazy!

 

 

Ogłoszenia...

45-837 Opole,
ul. Wspólna 26
woj. Opolskie
Tel. +48 77 402 41 70
Biuro reklamy:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Redakcja:
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.">
     Wszystkie prawa zastrzeżone - Świat-Kamienia 1999-2012
     Projekt i wykonanie: Wilinet